Mecz wyjazdowy do Gubina miał być tylko formalnością i nic nie miało stanąć na przeszkodzie w zdobyciu kolejnych trzech punktów. Futbol potrafi być jednak przewrotny i z przebiegu tego spotkania można śmiało powiedzieć że to ,,cenny,, jeden punkt. To że statystyki utrzymywania się przy piłce w pierwszej połowie przemawiały za naszą drużyną o niczym nie świadczy w szczególności że gospodarze stworzyli kilka groźnych sytuacji. Formacja mogła jako pierwsza cieszyć się ze strzelonej bramki radość nie trwała jednak zbyt długo gdyż sędzia liniowy uznał że nasz napastnik znajdował się na pozycji spalonej, a co gorsze schodziliśmy z murawy przegrywając 1:0 gdyż gospodarze ,,zafundowali,, nam bramkę do szatni. Pomimo przeciwności losu w 50minucie udało się doprowadzić do wyrównania. Michał Żywucki oddał piękny strzał, który zdołał obronić bramkarz gospodarzy jednak wobec dobitki Bartosza Knopa był już bezsilny. Podrażniło to zapewne gospodarzy, którzy po upływie zaledwie dwóch minut ponownie wyszli na prowadzenie. Formacja atakowała jednak za każdym razem na drodze futbolówki stawał jak nie golkiper Cariny to ofiarnie interweniowali obrońcy. Piłkarze miejscowych nie pozostawali jednak obojętni na te ataki i odpłacali się tym samym my jednak mieliśmy na posterunku Michała Hajdasza, który popisał się kilkoma ładnymi interwencjami. Przez ostatni kwadrans Formacja postawiła wszystko na jedną kartę zmusiła miejscowych do intensywnej obrony. Ciężko było się przebić przez cofnięty zespół gospodarzy chociaż i takie rzeczy się udawały w 80minucie Bartosz Knop znalazł się sam na sam z bramkarzem Cariny jednak jak w przypadku poprzednich akcji to właśnie golkiper miejscowych okazał się górą. Gdy na zegarku sędziego rozpoczęła się 90minuta wszystko wskazywało na to że wynik nie ulegnie już zmianie jednak kiedy piłka w grze wszystko może się wydarzyć i właśnie wtedy bohaterem Portowców został Michał Żywucki, który najlepiej zachował się w zamieszaniu podbramkowym i zdołał wepchnąć futbolówkę do siatki. Wiadomo, że remis nie zadowala nikogo jednak czasami ten remis ,,smakuje,, jak zwycięstwo. Można ochłonąć i wyciągnąć wnioski, a na razie pozostaje powiedzieć lepszy rydz niż nic. Przed Formacją spotkania na własnym boisku już w sobotę 22-10-2011 o godz.14 a miło nam będzie powitać drużynę Garbarni Leszno Górne – Zapraszamy Serdecznie wszystkich kibiców….








